Czytelnia

Agnieszka Lee

tel. 881 400 888
Umów się online

Kawa - dobra czy zła?

Pobudza  rano do życia, umila podróże i pogawędki z przyjaciółmi. Pozwala wydajniej pracować, uczyć się, oddala zmęczenie, dodaje energii i sił witalnych. Wspomaga także sportowców, ułatwia odchudzanie a nawet zapobiega powstawaniu niektórych schorzeń. Z wielu powodów kawa  cieszy się  dużym powodzeniem. Ale czy jej nadmierne spożycie nie szkodzi naszemu zdrowiu?

Przeciwnicy kawy mają jej wiele do zarzucenia. Jak twierdzą, pobudzanie organizmu za pomocą kawy przypomina poganianie batem zmęczonego  konia. Pod wpływem bólu zwierzę przyspiesza, ale tak naprawdę wcale nie jest mniej zmęczone.  Gorzka, czarna, kawa nie dostarcza energii, witamin i minerałów i na domiar złego  dodatkowo zubaża  organizm w cenne substancje odżywcze. Picie kawy zwiększa wyraźnie zapotrzebowanie na żelazo, cynk, wapń, magnez i witaminy grupy B – składniki niezbędne dla zachowania  zdrowia fizycznego i psychicznego. Kawa nie regeneruje organizmu energetycznie lecz jedynie stymuluje jego układ nerwowy,  wysyłając podstępny sygnał: - zmęczenie zlikwidowane, można dalej pracować. Kofeina wnikając do krwi nasila uwalnianie składników energetycznych, przyspiesza akcje serca i zwiększa ciśnienie krwi, wprowadzając organizm w stan ukrytego stresu.

Kawa nieprzyjazna na żołądek

Związki zawarte w kawie stymulują wydzielanie kwasu solnego w żołądku, powodując w wielu przypadkach zgagę, zaś stresogenne działanie kofeiny może działać skurczowo na przepływ krwi w jelitach utrudniając procesy trawienne. Treść pokarmowa pozostaje w jelitach dłużej, a czas wchłaniania składników odżywczych wydłuża się. Kawa może więc sprzyjać wzdęciom i niestrawności, zwiększając ryzyko raka jelita grubego. Istotną wadą kawy jest jej działanie drażniące przewód pokarmowy. Spowodowane jest to głównie obecnością w kawie związków z grupy 5-hydroksytryptamidów kwasów karboksylowych. Niektóre firmy wprowadziły na rynek kawy o obniżonej zawartości tych związków. Są one określane jako: łagodne, oszczędzające, o zwiększonej przyswajalności lub niskodrażniące. Na opakowania znakowane są jako mild, schoenende, light, itp.  Są więc szczególnie polecane wrzodowcom.

Na czczo czy po posiłku?

To zależy. Delektowanie się kawą na pusty żołądek podrażnia błony śluzowe przewodu pokarmowego i sprzyja chorobie wrzodowej. Efekt ten można w pewnym stopniu złagodzić dodając do kawy śmietankę lub mleko, które wpływają na alkalizację treści żołądkowej. Wrzodowcom bardziej więc będzie służyć kawa wypita po posiłku, czego z kolei nie powinno polecać się osobom  cierpiącym na niedobory żelaza. Polifenole zawarte w kawie mają bowiem zdolność wiązania żelaza i tym samym utrudniają  jego wchłanianie. Spożycie pokarmu wraz z kawą może zmniejszyć przyswajanie żelaza aż o 40%

Kości nie lubią kawy

Bo zawarta w niej kofeina powoduje wzmożone wypłukiwanie wapnia i magnezu z układu kostnego, co sprzyja rozwojowi osteoporozy. W badaniach epidemiologicznych wykazano zmniejszoną gęstość kości w obrębie kręgosłupa i szyjki udowej oraz wzrost ryzyka złamań osteoporotycznych u kobiet po menopauzie, pijących więcej niż dwie filiżanki mocnej kawy dziennie, szczególnie przy niskim spożyciu wapnia w diecie. Jak wykazują badania filiżanka mocnego naparu kawy może powodować starty wapnia w ilości ok. 5mg na dobę. Efekt ten można jednak zrównoważyć dodaniem do kawy ok. 1-3 łyżek stołowych mleka.

Wpływ na cholesterol

Jak wykazano w wielu badaniach, znaczne spożycie kawy może wpływać na zwiększenie poziomu cholesterolu we krwi. Za efekt ten odpowiedzialne są wchodzące w skład tłuszczu kawowego diterpeny (głównie cafestol i kahweol). W poszczególnych rodzajach naparu kawy występuje jednak różna zawartość tych związków. Najwięcej szkodliwych diterpenów zawiera kawa parzona po turecku oraz zalewana wrzątkiem i to właśnie ona najsilniej podwyższa poziom cholesterolu. Bardziej przyjazna wydaje się kawa filtrowana przez filtr papierowy oraz rozpuszczalna. W naparach tych zawartość diterpenów jest znikoma. Kawa rozpuszczalna jest wysuszonym wodnym ekstraktem kawy naturalnej i w trakcie procesu produkcji prawie całkowicie pozbawiona jest tłuszczu, w tym diterpenów. Natomiast w przypadku kawy filtrowanej tłuszcz kawowy oraz zawarte w nim diterpeny osadzają się na bibule filtra i nie przechodzą do naparu.

Są także plusy

Już sam  aromat kawy wprowadza nas w doskonały nastrój. Większość osób nie wyobraża sobie poranka bez filiżanki mocnej kawy. Kofeina i tworzące się z niej w organizmie metabolity – teofilina i teobromina zwiększają wydzielanie neurotransmiterów takich jak dopamina, adrenalina, noradrenalina, serotonina, GABA, ACTH, co silnie pobudza pracę kory mózgowej, ułatwia procesy myślowe, polepsza nastrój, usuwa zmęczenie, usprawnia pamięć. Po wypiciu kawy polepsza się praca mięśnia sercowego, rozszerzeniu ulegają naczynia krwionośne serca, mózgu i mięśni szkieletowych, co zwiększa podatność na wysiłek fizyczny. Kawa działa poszerzająco na oskrzela, ułatwia oddychanie, działa moczopędnie, zwiększa ciepłotę ciała, przyspiesza metabolizm. Z tego tytułu jest nie tylko skutecznym środkiem wspomagającym wykorzystywanym w sporcie, ale także efektywnie przyspiesza odchudzanie. Kawa wypita 45 min przed wysiłkiem fizycznym w znaczny sposób przyspiesza tempo spalania tłuszczu w organizmie.

Kawa kontra choroby

Mimo rzeszy podejrzeń stawianych pod adresem kawy, istnieje także wiele przesłanek naukowych świadczących o jej prozdrowotnym a nawet terapeutycznym działaniu na organizm ludzki. Jak wynika z badań, kawa  może  chronić przed rakiem, redukować nadwagę, utrudniać życie bakteriom, toczyć  walkę z pyłkami, likwidować kamienie żółciowe, a nawet pomagać leczyć cukrzycę i chorobę Parkinsona. Zawarte w kawie substancje antyoksydacyjne powstrzymują niebezpieczne reakcje wolnorodnikowe  odpowiedzialne za powstawanie komórek nowotworowych. Około jednej piątej suchej masy naparu kawowego stanowi rozpuszczalny błonnik pokarmowy, który wywiera istotny wpływ na pobudzenie pracy jelita grubego. Już kilkanaście minut po spożyciu kawy obserwuje się wzmożoną perystaltykę jelit, co zapobiega zaleganiu związków toksycznych i zmniejsza ryzyko rozwoju raka okrężnicy. Kofeina obecna w kawie przyspiesza  produkcje żółci, dzięki czemu zapobiega pojawianiu się kamieni żółciowych, natomiast  zawarte w niej związki polifenolowe hamują utlenianie cholesterolu, odkładanie go w ścianach naczyń krwionośnych oraz tworzenie blaszek miażdżycowych. Polifenole w kawie działają ponadto przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie oraz opóźniają rozkład witaminy C w organizmie. Filiżanka kawy pokrywa także ok. 10% dziennego zapotrzebowania na witaminę PP i potas.
Kawa pomaga również alergikom. Zawarte w naparze kawowym kwasy organiczne oddziałują korzystnie na system odpornościowy. Między innymi  wpływają na obniżenie ilości histaminy (substancji wywołującej stany alergiczne). Kofeina rozszerza także naczynia krwionośne,  skutecznie walcząc z objawami astmy. Nie ma obecnie jednoznacznych dowodów, że picie kawy inicjuje lub przyspiesza rozwój jakiegokolwiek typu raka. Niektóre spostrzeżenia dowodzą nawet, że palacze pijący filiżankę kawy dziennie rzadziej chorują na nowotwór pęcherza niż kofeinowi abstynenci. Prawdopodobnie, kawa wykazując właściwości moczopędne przyspiesza wydalanie substancji toksycznych zawartych w dymie tytoniowym, które przyczyniają się do schorzeń tego narządu.

Kawa a nadciśnienie

Związek pomiędzy piciem kawy a nadciśnieniem nie jest tak bardzo duży jak się powszechnie uważa. Kofeina zawarta w kawie podnosi średnio o 4 - 5 mmHg ciśnienie skurczowe oraz 8 - 10 mmHg rozkurczowe. Maksymalny wzrost ciśnienia jest widoczny ok. 2 -3 godz. po jej spożyciu. Jeżeli jednak kawa wypijana jest codziennie w podobnych ilościach efekt ten zanika. Dopiero po jednym dniu abstynencji  może ponownie podnieść ciśnienie o parę kresek. Ponieważ większość osób pije kawę systematycznie, dlatego nie może ona bezpośrednio zwiększać ryzyka nadciśnienia. Wiadomo jednak, że osoby z podwyższonym ciśnieniem krwi mogą być bardziej wrażliwe na działanie kawy, zwłaszcza gdy wypijają ją okazjonalnie Po przekroczeniu dawki 10 mg kofeiny / 1 kg masy ciała (1 filiżanka kawy zawiera średnio 60-100 mg kofeiny) może u nich dojść do zaburzeń w pracy mięśnia sercowego. Picie kawy w umiarkowanych ilościach samo w sobie nie zwiększa ryzyka nadciśnienia, chyba że występuje z innymi niekorzystnymi elementami stylu życia jak palenie papierosów, stres, nadwaga czy mała aktywność fizyczna.

Zatem pic czy nie pić?

Póki naukowcy nie mogą wykazać w tej kwestii jednomyślności, najlepiej zachować umiar. Obecnie zaleca się, by dzienna dawka kofeiny nie przekraczała 500mg (4-5 filiżanek kawy), a w przypadku kobiet w ciąży 300mg (ok. 2 filiżanki). Nadmierne spożycie kofeiny może powodować zbytnią pobudliwość, niepokój, zaburzenia  pracy serca oraz wzmożone wypłukiwanie wapnia i magnezu z układu kostnego. Kawę ograniczać powinni ludzie żyjący w stresie, z chorobami układu krążenia oraz osoby zagrożone osteoporozą i chorobami przewodu pokarmowego. Należy także pamiętać, że kofeina zawarta jest nie tylko w kawie, ale także w innych napojach takich jak herbata czy napoje typu Cola.

Zawartość kofeiny w różnych napojach
Szklanka czarnej kawy
80-120 mg
Filiżanka kawy z ekspresu 140 ml 115 mg
Filiżanka kawy rozpuszczalnej 140ml 95 mg
Filiżanka kawy filtrowanej 140 ml 80 mg
Filiżanka kawy mrożonej 50-70 mg
Puszka napoju typu Cola 30-90 mg
Puszka napoju Olimp Techno Power 80mg
Szklanka parzonej herbaty 65 mg
Filiżanka espresso 57 mg
Szklanka herbaty w torebkach 46 mg
Szklanka zielonej herbaty 31 mg
Filiżanka kawy bezkofeinowej 3 mg
autor: dr Dariusz Szukała

źródło: fitdietetyk.pl

Geny na talerzu

Obecnie uważa się, że ponad 60% sprzedawanych na rynku produktów spożywczych zawiera w swoim składzie związki pochodzące z roślin biologicznie „poprawionych” przez człowieka. Chociaż ryzyko ...

czytaj więcej

Unikaj smażenia

Wrze 11, 2014 Żywność i żywienie

Potrawy smażone – smaczne, chrupiące, pachnące, ale niestety ponoć niezdrowe. Dietetycy i lekarze od lat ostrzegają nas przed konsekwencjami jakie niesie za sobą nadmiar spożywanego ...

czytaj więcej